Niezwyciężone dzieci swej Matki

Jak to jest wyrzec się siebie, zachowując jednak pełną podmiotowość? Jak to jest być sługą, mając jednak pełną wolność i władzę nad całym swym życiem? Jak to jest ufać tak, że żadna ludzka wątpliwość nie podważa tego zaufania, a podszepty złego nie są w stanie zniechęcić do podążania raz obraną drogą? Jak to jest kochać tak, że serce jest pełne miłości i cała rzeczywistość jest jej podporządkowana?

Na te i inne pytania odpowiedzią jest Maryja. Pełna łaski. Niepokalanie poczęta. Matka Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Gdy przybył do Niej anioł Gabriel, aby zwiastować, iż pocznie i urodzi Syna, w odpowiedzi rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!», a Ewangelista zwieńczył ten biblijny fragment dotyczący zwiastowania Maryi zdaniem: wtedy odszedł od Niej anioł [Łk 1,38]. Te dwa cytaty z Ewangelii czytanej na uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi utknęły mi dziś szczególnie w głowie.

Kościół stawia przed nami wiele wzorów postępowania godnych chrześcijanina. Wychwalają Boga całe zastępy świętych i błogosławionych wyniesionych na ołtarze, których świadectwa wiary i życia stanowią drogowskazy, będąc każdorazowo przykładem indywidualnie przeżywanej we własnym życiu Ewangelii. Maryja jest jednak pierwsza i stoi na czele tych świętych zastępów. Dana przez Boga za wzór, obdarzona pełnią łaski i mądrości, towarzysząca swemu Synowi od dnia poczęcia aż po Jego śmierć na krzyżu i dalej, po zmartwychwstanie i odejście. Maryja jest szczególnym wzorem, gdyż jako jedyny człowiek, poza Chrystusem oczywiście, była pozbawiona zmazy grzechu pierworodnego.

Możemy pragnąć być świętymi tak jak Ona, ale nigdy nie uda nam się osiągnąć tego, co Jej dane było osiągnąć. Niemniej jednak można robić wszystko, by jak najczęściej być takim jak Maryja i przyjmować Jej optykę w codziennych wyborach. Można zacząć od uniżenia siebie do roli Pańskiego sługi, za Jej przykładem. Najświętsza Panna nie wstydziła się podjąć zadania i przyjąć roli, jaką Bóg powierzył Jej do odegrania. Ile razy ja buntuję się i wierzgam, nie chcąc poddać się woli Bożej. Wiem lepiej, a przynajmniej tak mi się wydaje. Chcę inaczej, a przynajmniej sądzę, że tak będzie korzystniej. Nie słucham i nie jestem posłuszny. Maryja zaś ufała i nie poddawała woli Pana Boga w wątpliwość. To jest coś, czego pragnę się choć w części od Niej nauczyć.

I jest jeszcze to zdanie o aniele Gabrielu, który odszedł od Maryi. Jest jakaś groza w tym, że odszedł, jakieś osamotnienie. Nie ma jednak co się smucić, bo skoro odszedł i nie wrócił, to znaczy tylko, że już nie musiał – Maryja jak postanowiła, tak uczyniła i nie zawahała się już nigdy po drodze. To jest kolejny wzór i piękna lekcja – konsekwencji w wierze i w oddaniu się Bogu. Naucz mnie, Panie, chodzić takimi ścieżkami, które umożliwią mi wcielenie w życie Twojej woli. A Maryja niech wyprasza łaski u swego Syna. Z Jej pomocą jesteśmy niezwyciężeni!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s