Znak, który zmienia wszystko

Dzień zaczął się dziś wcześnie. Wstałem o 4.55, by udać się na roraty na Freta. 6.30 wydała się bardziej ludzka od służewieckiej 6.00. Wypiłem na spokojnie kawę i zagryzłem pysznymi, pięknie udekorowanymi pierniczkami upieczonym przez Maję i Pawła. Obyło się bez zbędnej walki i bez pędu, a że przyjechałem do kościoła wcześniej niż się spodziewałem, to jeszcze zdążyłem na odśpiewanie godzinek.

O ile Msza roratnia była dokładnie taka jak bym sobie mógł wymarzyć – piękna w oprawie, nieprzegadana, w miarę kameralna, przyjazna i wspólnotowa, o tyle tym, co mnie miło zaskoczyło, było pewne spotkanie po latach. Podczas przekazywania znaku pokoju, odwróciwszy się, zobaczyłem moją koleżankę z czasów podstawówki i liceum, czasu spędzonego na warszawskim Starym Mieście. Nie widziałem Ewy lata całe, ale jej widok wydał mi się bardzo przyjemny. Po Mszy św. skorzystaliśmy z zaproszenia dominikańskiej wspólnoty na małe śniadanie. Była kawa, były ciastka, był i smalec!

Ewa okazała się wspaniałą opowieścią, która mimo spędzonej wspólnie niespełna pół godziny, mocno mnie zainspirowała. Na pewno będzie jeszcze okazja, aby wrócić do tego spotkania w innych postach i innych kontekstach, ale tym na czym chciałbym się skoncentrować teraz, a co mnie wyraźnie uderzyło, choć przecież wcale nie powinno, był prosty gest, który Ewa wykonała nim przystąpiła do jedzenia. Tym gestem był znak krzyża.

Niby nic takiego. Kilka punktów styku dłoni i ciała. Dwie linie proste wykonane niejako w powietrzu. Niby tylko symbol, a jednak zawierający w sobie tyle mocy. Chyba więc jednak nie tylko symbol, a coś znacznie więcej. Znak, który wszystko zmienia. Jest w nim zawarta pamiątka tamtych wydarzeń sprzed 2000 lat. Jest zaproszenie do łączności z Panem Bogiem. Jest otwarcie się na Jego łaskę. Jest świadectwo wiary. Jest też przejście ze sfery profanum, w sferę sacrum – z ludzkiego wymiaru, w wymiar Boży.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Nasze drogi są zapisane w niebie, u Ojca, i wszystko, co się wydarza, ma swój sens, nie zawsze na pierwszy rzut oka dostrzegalny. Kilka tygodni temu, mijając restaurację nieopodal wyjścia ze schodów ruchomych prowadzących na Plac Zamkowy, dostrzegłem młodego mężczyznę, który po tym jak kelner zaserwował mu danie, bez ostentacji i zadęcia wykonał w najbardziej naturalny możliwy sposób znak krzyża, nim przystąpił do jedzenia. Ten obraz poruszył mnie wówczas, a dzisiejszy poranek ożywił tamto wspomnienie, ale i pytania o to dlaczego ja sam tak nie robię i co właściwie mnie przed tym powstrzymuje?

Dzień pełen pracy minął szybko i znalazłem się z powrotem w domu. Wstawiłem pranie, a do odsłuchania puściłem nagranie z kolejnego dnia Adwentowych Rekolekcji Jazzowych, w których nie mogłem wczoraj uczestniczyć. I kolejne zaskoczenie, bo oto o. Tomasz Nowak OP w swym kazaniu pięknie głosił m.in. o znaku krzyża. O tym znaku, który prostuje zgarbionych i stawia do pionu w relacji z Bogiem. Ważne tylko, żeby szła za nim prawdziwa i szczera modlitwa oraz wiara. Bóg zaprasza nas, byśmy zwracali się ufnie k’Niemu. Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. [Łk 11,9-10]

Każdy jest wezwany, by szukać drogi do kontaktu z Bogiem. Każdy ma tę drogę zupełnie inną, ale żadna z dróg nie jest zła, jeśli tylko prowadzi do prawdziwej relacji z Panem. Każdy ma swoje miejsce w Kościele i u Pańskiego stołu. Każdy ma też iść i wychwalać Boga. Jesteśmy wezwani, aby iść i błogosławić innym. Taki dar otrzymaliśmy i mamy z niego umiejętnie korzystać. Dlatego też warto zacząć od znaku krzyża. Warto właściwie go przeżywać i dostrzegać jego głęboki sens. Ten znak bowiem naprawdę może zmienić wszystko.

1 Comment

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s