Fiat lux! (I stała się światłość!)

Dzisiaj będzie krótki wpis, bo łóżko i sen wzywają. Pragnę o świetle napisać, które od rana jest motywem przewodnim mego dnia. Rozpoczęty wczoraj trzeci tydzień Adwentu, właściwie tydzień ostatni, jako że czwarta niedziela wypada w tym roku w Wigilię, rozpala emocje. Już mocno czuć, że zbliża się coś niezwykłego. Ostatnia też szansa, by wziąć udział w roratach i poprzedzających je Godzinkach o Niepokalanym Poczęciu NMP, więc pojechałem na Freta. I pewien fragment odcisnął się mocniej, a później towarzyszył mi przez resztę dnia – ów tekst wielbiący Matkę Bożą jaśniejącą. Witaj światło z Gabaon, coś zwycięstwo dało. Z Ciebie Słowo Przedwieczne w ciało się przybrało, aby człowiek z padołu powstał wywyższony – niewiele od Aniołów jest on umniejszony. Słońca tego promieńmi Maryja jaśnieje – w poczęciu swym jak złota zorza światłem sieje. Między cierniem lilija kruszy łeb smokowi. Piękna jak księżyc w pełni służy człowiekowi. Maryja jaśniejąca światłem Bożym zrodziła i znów za dni kilka zrodzi prawdziwe Światło dla świata – Jezusa Chrystusa. A ja, a my wszyscy, możemy uczestniczyć w tej wielkiej tajemnicy!

Poranek u dominikanów ledwo co minął, a ja już biegłem odebrać przesyłkę konduktorską z Dworca Centralnego. Jedna z moich krakowskich klientek przygotowała dla mnie własnoręcznie podarunek w postaci wieńca adwentowego, leciałem więc na dworzec podekscytowany, ciekaw efektu jej pracy, ale przede wszystkim przepełniony radością. Oto w tym przedświątecznym czasie Duch Święty wzbudza w ludziach dobro – nawet bardziej niż zwykle, motywuje do robienia małych wielkich rzeczy dla innych i przepełnia światłem właśnie. I to wbrew dzisiejszej konsumpcjonistycznej narracji, która z Bożego Narodzenia czyni jedynie święto zakupów i prezentów. Po pracy, wróciwszy do domu, zapaliłem trzy świece w wieńcu i wszedłem tym sposobem symbolicznie na ostatnią prostą oczekiwania na przyjście Pana. Ta poranna ekscytacja wciąż we mnie jest. Nawet jest w tej chwili większa!

Platon pisał, że światło jest cieniem Boga, ale to Bóg jest prawdziwym Światłem. Przepełnia sobą mrok czasu. Rozjaśnia chaos. Promienieje i zwycięża nad złem. Wtedy Bóg rzekł: «Fiat lux!» (Niechaj się stanie światłość!) I stała się światłość [Rdz 1,3]. I staje się codziennie na naszych oczach. W drobnych gestach. W czułym słowie. W uśmiechu skierowanym do obcego. W najmniejszych nawet drobnych uczynkach czynionych nie na swoją chwałę, ale Tego, który jest, który był i który przychodzi. Tak że cieszmy się i radujmy. Boże Narodzenie tuż tuż, więc nie bójmy się i otwórzmy drzwi Chrystusowi!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s