Rodzinny rok stanowiący cezurę

Ostatni dzień roku przypadł nam na niedzielę Świętej Rodziny. Nie mogło w sumie wyjść lepiej, bo czas na drobne podsumowania sylwestrowe, a ze Świętą Rodziną jakoś łatwiej i adekwatniej. Ten rok minął bowiem pod znakiem rodziny. I to w wielu wymiarach.

Przede wszystkim Pan Bóg przyciągnął mnie znów do siebie i odzyskałem tym samym łączność z Ojcem. Niektórzy lubią mówić o Nim zdrobniale, ja czuję szacunek i miłość, bez zbędnego dystansu, mówiąc do Niego per Ojciec. Syn marnotrawny powrócił ze swej podróży po bezdrożach. Wróciłem do Ojca – z podwiniętym ogonem, nieporadnie, trochę po omacku, ale jednak. Dał mi usłyszeć swój głos i dał mądrość, bym się w ów głos wsłuchał. I bym tym razem nie odtrącał danej mi szansy. Dzięki Ci, Panie, za ten dar! Niby nic nie zmieniło się w moim życiu, a jakby wszystko się zmieniło. Tak to w sumie wygląda, kiedy człowiek się nawraca – nic się nie zmienia, bo wciąż wszystko jest przecież takie samo, ale nasza percepcja się zmienia i nagle widzimy wszystko jakby inaczej. Nie chcę mówić, że głębiej, że pełniej, choć to oczywiście prawda. Bardziej chciałbym położyć akcent na tę różnicę – na fakt, że widzimy inaczej. A już co to oznacza w indywidualnym wypadku, to zależy tylko od tego, co Ojciec nam objawi i na ile będziemy skłonni to przyjąć.

Rok 2017 minął również pod znakiem Świętej Rodziny. Oto słowo Jezusa prowadziło mnie przez większość tego roku, a wzór życia wyznaczony przez Matkę Bożą i św. Józefa towarzyszył mi każdego dnia. Czuję wielką opiekę Maryi, jaką otacza mnie przez cały ten czas. Wielkie pokłady miłosierdzia, które napełniły mnie nadzieją i miłości, która dała mi wybaczyć sobie błędy przeszłości. W okresie Adwentu dołączył też mocno św. Józef, ucząc mnie wytrwałości, przebaczenia i odwagi. Mam głębokie przeświadczenie, że wiele siły płynie z wstawiennictwa Maryi i Józefa, a Światło ujawnia się, gdy zwracamy się w stronę Pana. Święta Rodzina jest więc bliska mojemu sercu w tych błogosławionych miesiącach.

Jest i moja rodzina, czyli Mama i Tata. Wciąż są i wciąż obdarzają mnie swą miłością. To nie zawsze jest cukierkowe, doskonałe i bezbłędne – nie chciałbym idealizować naszych relacji, bo byłoby to przekłamaniem, ale trzonem naszej rodzinnej zależności jest miłość. Zakorzenienie tej naszej miłości w tej wielkiej i pięknej Miłości, tj. w Panu Bogu, tylko umacnia nasze relacje i je upiększa. Wspólna pasterka po latach była wielkim przeżyciem, ale cały rok upłynął nam w duchu wspólnoty rodzinnej, której naprawdę każdemu mógłbym pożyczyć. Również dalsza rodzina, wujowie i ciotki, a także kuzynostwo, są wspaniałą kartą w moim życiu. Mam w nich oparcie. Są ostoją i źródłem inspiracji. Tydzień spędzony na przełomie czerwca i lipca w Zakopanem w około 30-osobowym gronie, zorganizowany w związku z 80-tymi urodzinami wujka Andrzeja, był pięknym czasem i aż szkoda, że nie można tego powtarzać częściej, jako że nasza rodzina jest tak bardzo rozrzucona po świecie. Nie mógłbym również zapomnieć o rodzinie zapożyczonej, czyli moich przyjaciołach. Bez nich świat nie byłby taki sam, a m.in. dzięki nim jest naprawdę fantastyczny!

Ten rok stanowi cezurę – widzę to wyraźnie już dziś. Nie wiem czym zasłużyłem sobie na to, że mogę przeżywać takie piękne sytuacje, że mogę poznawać tak wspaniałych ludzi, i zewsząd doznaję tyle miłości, sympatii i troski. Przede wszystkim zaś, że mogę mieć osobową, przyjacielską relację z Panem Bogiem. Pragnę podziękować Panu za to wszystko! I pragnę życzyć wszystkim, by 2018 był pełen łask wszelkich. Jeśli tylko Bóg da, niechaj Miłość leje się w naszych życiach szerokim strumieniem. Ze swojej strony zburzmy wszystkie tamy, które mogłyby stanąć Jej na drodze. Dobrze przeżytego 2018 roku Wam życzę!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s