Umieć oddać się litościwemu Ojcu

Przedwczoraj wspominałem o zawierzeniu przez moją mamę siebie oraz swego losu Panu, a dziś św. Marek w Ewangelii przywołuje postać trędowatego, który stanął na drodze Jezusa. Przyszedł do Niego trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, [Jezus] wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony [Mk 1,40-42]. Oto znów mamy do czynienia z ufnością! Jest tu zresztą coś więcej – piękny przykład prawdziwej pokory.

«Jeśli chcesz, możesz». Ile razy zdarzyło się Wam, bo mi niestety zbyt wiele, że stawaliście przed Panem i oczekiwaliście, że wysłucha Waszej modlitwy? Daj. Pomóż. Uwolnij. Pociesz. Litanie próśb, czasem zażaleń. Niekiedy niekończące się wręcz listy oczekiwań. Lata tamu, jeszcze jako nastolatek, prosiłem, by prostował drogi mego dojrzewania – zupełnie dla mnie wówczas niezrozumiałe. Modliłem się, a później wychodziłem z kościoła i postępowałem tak, jakbym wszedł do alternatywnej rzeczywistości, w której Bóg nie widzi moich czynów. I oczekiwałem, że moje wcześniejsze prośby będą wysłuchane, nie zważając zupełnie na fakt, iż kiedy byłem jeszcze w kościele, to tak naprawdę miałem do zaoferowania jedynie jakąś zewnętrzną formę, w rzeczywistości ogołoconą z treści. Jak u przywoływanych dzisiaj w czytaniu Izraelitów [1 Sm 4,1b-11], którzy nim wyruszyli do walki z Filistynami, sprowadzili do swego obozu Arkę Przymierza, by ich chroniła i przyniosła im zwycięstwo nad wrogami. Izraelici umniejszyli ją do roli magicznego przedmiotu, mającego zapewnić im powodzenie. Nie był to już łącznik z Bogiem Izraela. Nie było w ich postawie szacunku, ani czci. Tak często, gdy stajemy przed Ojcem również zapominamy o tym, do kogo i jako kto tak naprawdę przychodzimy. I że nie modlimy się do obrazu, a za jego pośrednictwem.

Pan Bóg jest miłosierny i litościwy. Fakt, że o tym dziś piszę jest tego najlepszym przykładem, bo po latach, gdy przebywałem daleko od Niego, wejrzał na mnie przed niespełna rokiem i sprowadził mnie ponownie do Domu. Z faktu, że Pan Bóg jest miłosierny i litościwy, nie można jednak wyciągać wniosku, że ma taki być zawsze – najlepiej zawsze, kiedy ja będę tego chciał i będzie to z korzyścią dla mnie. Nic bardziej mylnego! „To łaska stwarza w nas pustkę i tylko łaska jest w stanie ją wypełnić. Dobry Bóg otworzył Ci serce, wzbudzając za sobą tęsknotę. Żadna w tym Twoja zasługa, Ty to jedynie przyjmujesz” – napisał mi pewien mądry dominikanin, kiedy po nawróceniu opisywałem mą drogę powrotną do Ojca, przesadnie kładąc nacisk na rzekomą własną moc sprawczą. W tych kilku prostych zdaniach zawiera się prawda o wszechpotężnym Bogu Stwórcy – Panu Wszechświata. Pan Bóg sam działa w życiu każdego z nas, okazując swą łaskę tym, którzy wzywają Jego imienia ze szczerego serca. Pan Bóg ma dla nas plan, który nie zawsze umiemy pojąć, ale jeśli odważymy się Mu zaufać i zawierzyć, to jeśli tylko zechce, pozwoli nam go odkryć, a może i zrozumieć.

Trędowaty nie wahał się nawet przez moment, kiedy zwracał się do Chrystusa, ale też przyszedłszy niczego nie wymagał, ani nie żądał. Gnijący i cuchnący banita, żywy trup z chorobą-wyrokiem stanął przed Panem i zaufał Mu. Zdał się na wolę Bożą, a Jezus mu odpowiedział: «Chcę, bądź oczyszczony!». Ta cała historia pokazuje niejako à rebours naszą codzienność, w której Ojciec przychodzi do nas w każdym momencie, puka do naszych drzwi i proponuje, że obdarzy nas swą łaską, a od nas oczekuje jedynie prostego – Tak, chcę! Jesteśmy obdarzeni przez Boga wolną wolą i to od nas zależy czy skorzystamy w niej we właściwy sposób. Zamiast więc żądać i stawiać warunki, warto się postarać i poszukać prawdziwej relacji z Panem. Wiemy przecież, że On szuka szansy, aby spotkać się z nami. Czemu więc ja miałbym pozostać Mu dłużny?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s