Dobro czynić, Miłością żyć

Praca gna mnie czasem po Polsce. Dziś był Wrocław – w tę i z powrotem. Te dni mają swoją specyficzną dynamikę i choć oczywiście różnią się szczegółami od siebie, to i tak zawsze mają więcej ze sobą wspólnego niż mogłoby się zdawać. Nie jest tak naprawdę ważne do jakiego konkretnie klienta się jedzie i co będzie się omawiać. Zawsze jest zbyt wczesna pobudka i dojazd na dworzec w ostatniej chwili. Przeważnie za duże śniadanie w WARS-ie i próba drzemki – zwykle nieskuteczna. Jest pewien rodzaj ekscytacji, przemieszanej z ciekawością i nieprzewidywalnością rozmów, które będą mieć miejsce. Potem jest samo spotkanie, które w zasadzie zazwyczaj kończy się dobrze, choć wymusza jakieś ruchy, szybkie telefoniczne rozmowy, dodatkowe maile. I kiedy wracając już „wypchnie się” wszystkie te rzeczy, i kiedy zasięgu braknie, następuje w końcu ten moment relaksu. Czasem nawet drzemka się przytrafi, bo emocje słabną, zmęczenie się uwydatnia i tryb odpoczynek sam się jakby załącza. Jeszcze tylko do domu, a po drodze ostatnie telefony, i można znów poczuć się u siebie. Poczuć się dobrze.

Jest jeszcze jeden element, który zdarza się zazwyczaj, szczególnie kiedy nie jedzie się w grupie. Tym dodatkowym elementem są napotykani ludzie. Inni podróżni, których też coś pcha z miejsca w miejsce. Z różnymi motywacjami. Z różnymi charakterami. Kulturalni lub bucowaci. Elokwentni lub wręcz przeciwnie. Każdy inny, a wszyscy tacy sami – po prostu ludzie. Każdy jest stworzony na Boże podobieństwo. Każdy ma w sobie Ducha. Każdemu też należy się miłość. W takich odrealnionych momentach – poza czasem i przestrzenią, do jakich zaliczyłbym m.in. przejazd pociągiem właśnie, skupiamy swą uwagę na drugim człowieku w zupełnie inny sposób. Łatwiej o poznanie, ale i łatwiej o ocenę – nie zawsze zresztą korzystną. Prościej jest się dzielić, ale i prościej nie okazać pomocy, choć okazje ku temu same się pojawiają.

Dzisiaj w drodze powrotnej do domu siedziałem obok pięknej dziewczyny, ciutkę może ode mnie starszej, która okazała się wyjątkowo ciekawą rozmówczynią. Przeszliśmy zarówno przez tematy błahe, jak i te omijane przeważnie w rozmowach z nieznajomymi. Ciepło i dobro, a przy tym uśmiech i chęć dzielenia się, to chyba najbardziej adekwatna krótka charakterystyka napotkanej w pociągu współpasażerki. Proste, nic niemal niekosztujące gesty potrafią niekiedy zaczarować całe sytuacje. Oto nagle ja zostałem poczęstowany pysznym cukierkiem, zdjętym niedawno z choinki, jako że służył przez ostatnie tygodnie za dekorację świąteczną, by w godzinę później móc się zrewanżować, odstępując połowę własnej kanapki. „Wezmę i wyrzucę.” „Dziękuję, to ja zdejmę i podam.” Zwykła życzliwość i wzajemność w okazywaniu pomocy – jak niewiele potrzeba, by życie dwóch nieznających się osób stało się przyjemniejsze.

Bóg jest Wielki! Zanurzył w nas swego Ducha – silnik napędowy Dobra w naszych wnętrzach. Wystarczy sięgnąć tam – w głąb siebie – by Pan mógł zacząć działać i czynić nasze życie wspanialszym. Dobro nie jest lukrowane. Dobro jest czyste i piękne. Jest samoistne, bo osadzone w Panu. Jest naturalne i odwieczne – zostaliśmy przecież stworzeni bez grzechu i dążymy do życia bez grzechu. To nasze przeznaczenie. Tacy jesteśmy stworzeni i do tego jesteśmy powołani, tak jak jesteśmy też powołani do miłości. Każdego – bez wyjątku – kogo napotkamy na naszej drodze. Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością [1 J 4,7-8]. Dziś było prosto, bo łatwo dobrem odpowiadać na dobro, tak jak łatwo kochać kogoś, kto i nas darzy swą miłością. Z kim jednak moje drogi skrzyżuje jutro Pan? Tego nie wiem, ale na pewno zdarzy się, że nie będzie tak kolorowo jak dziś. Boże, przypomnij mi wówczas, o to z całą mocą proszę, że Miłość to Twoje imię, a oblicze drugiego człowieka jest odbiciem Twojego oblicza. Nie pozwól, bym zapomniał, do czego mnie wezwałeś i wciąż codziennie mnie wzywasz!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s