Ciekawość, to znaczy iść za Nim

Miałem być dziś wieczorem na kolędowaniu z zespołem Zakopower u staromiejskich dominikanów, ale nauka wygrała i postanowiłem spędzić resztę wieczoru z testami dotyczącymi Kodeksu postępowania karnego. Powiem tak: fun, fun, fun… Zresztą to nie wydarzyło się tylko przez zdroworozsądkowe podejście. Muszę przyznać, że dziś cała materia tak jakby się opierała wskazując, bym zamiast iść na Freta, został jednak w domu. Nie chcąc rzucać się i działać wbrew temu wewnętrznemu głosowi zdecydowałem, by zgrać się z nim i poddać się mu. Teraz jednak czas na krótką przerwę, bo w końcu ileż można siedzieć nad ustawą?!

Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak, że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów» [Mk 3,20-21]. Czytamy dziś kolejną wyjątkowo krótką Ewangelię, ale nam – ludziom żyjącym w XXI wieku – nie trzeba ani słowa więcej, by zrozumieć, co się wówczas wydarzyło. Postawię dyskusyjną tezę, że w żadnej epoce minionych 2000 lat chrześcijaństwa ludzie nie mogli tak dobitnie tego pojąć. Jesus Christ Superstar – aż chce się rzec. Żyjemy w czasach, gdy idole, gwiazdy, celebryci wylewają się wartkim strumieniem ze wszystkich mediów i atakują nas, czarują, mamią. Kampania reklamowa ze znaną twarzą łatwiej sprzedaje produkt lub usługę. Pojawienie się rozpoznawalnego nazwiska w filmie przyciąga widzów. Nawet otwarcie kolejnego centrum handlowego nie może się obyć bez gościa znanego – choćby tylko z plotkarskich portali i magazynów. Świat oszalał kompletnie, a zły miesza w głowach ludzi, przecierając szlaki ku idolatrii i fałszywym bogom. Tłumy gapiów i ciekawskich lgną do tych współczesnych potencjalnych bożków i ich wyobrażeń.

Jezus jednak nie jest fałszywy. On jest Panem i Mesjaszem. Wieści o cudach i uzdrowieniach niosły się z pewnością wśród ludu, więc Izraelici zaczęli licznie lgnąć do Jezusa. Wszędzie, gdzie się zjawił, tam pojawiał się zaraz za Nim tłum ludzi. Ciekawość ciągnęła ich do Chrystusa. Jak trafnie jednak podpowiada przysłowie – ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Potrafi mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wydźwięk i zabarwienie. Może być wyrazem zapału do czegoś, pasji, głodu wiedzy, ale także obsesji na punkcie czegoś i nieopanowanej żądzy. Tłum, który przychodzi za Jezusem do domu wydaje się bardziej przechylać w tę drugą stronę. Aż Jego bliscy wybrali się z interwencją. Co ciekawe jednak nie po to, by ów tłum pohamować, ale żeby Go powstrzymać – uważano bowiem, że to Jezus odszedł od zmysłów.

Często dzieje się tak w naszych relacjach rodzinnych. Ktoś zaczyna się wyłamywać z utrwalonych w rodzinie wyobrażeń o nim lub kieruje się niezrozumiałymi pobudkami, a bliscy zamiast spróbować zrozumieć albo wesprzeć, obwiniają tę osobę i czynią wszystko, by stanąć jej na przekór. Mam to szczęście, że moi rodzice wspierali mnie – przynajmniej co do zasady – w wielu obszarach mego życia, ale i w naszych relacjach były momenty, gdy emocje i wyobrażenia brały górę nad zdrowym rozsądkiem i rozumowym podejściem. I to w każdą stronę – nikt nie jest bez winy. Przy tej okazji biję się zresztą w pierś, bo wymaga tego uczciwość wobec faktów.

Opiszę to przykładem – jednym z wielu, który mi przyszedł na myśl, ale też dość mi bliskim. Kiedy będąc nastolatkiem zacząłem odkrywać siebie, definiować swoje potrzeby i pragnienia, pojmować w szczery i uczciwy sposób pełnię swej tożsamości, nie raz zdarzyło się, że następowały jakieś tarcia na tym tle w naszej rodzinie. Czasem przeradzały się one w karczemne awantury, niekiedy powodowane podobnymi właśnie do dzisiaj opisanych w Ewangelii próbami rodzinnych interwencji. A przecież zawsze w takich sytuacjach wystarczy się otworzyć i posłuchać drugiego człowieka. Poznać motywacje i pełniejszy kontekst. Poszerzyć swój ogląd. Wyjść poza horyzont swego myślenia. To nigdy nie znaczy zaprzeczyć sobie i swoim przekonaniom, ale zawsze oznacza otwarcie się na chęć zrozumienia czegoś, co wykracza poza ramy już pojętego i poznanego świata. Każdy człowiek jest bowiem – jak durnie by to nie brzmiało – przede wszystkim człowiekiem. Niepowtarzalnym. Wyjątkowym. Pełnym darów, pochodzących wprost od Ojca. I to sprawia, że warto każdego człowieka poznać, a co najmniej uszanować jego godność i okazać ten swój szacunek.

Jezus nie odganiał ludzi, którzy szli za Nim, bo przecież przyszedł do ludzi, by być wraz z nimi. By być wraz z nami. Tego też mamy się od Niego uczyć. Dzisiaj wydaje się to szczególnie ważne. W czasach, gdy życie celebrytów, znanych z telewizji i prasy, nabiera większej wagi niż życie mijanego na ulicy człowieka, który wyciąga w naszą stronę swą rękę lub co gorsza nie ma już nawet siły, by ją wyciągnąć i dać się zauważyć, ta lekcja, której udzielił nam Chrystus, urasta do rangi naprawdę bardzo istotnej.

Czas, bym wrócił choć na chwilę do prawa karnego… Zrobię ostatnie testy i zmykam spać. W końcu prawo też służy (lub służyć powinno) potrzebującym, więc bezwzględnie warto je zgłębiać. To daje zresztą dodatkowy kontekst powyższym zapiskom. Mamy sprawiedliwie patrzeć na ludzi i w swej ocenie zachować należytą ostrożność. Szczególnie wówczas, gdy chcemy kogoś przekreślić. Prawda o człowieku często ukryta jest głęboko. A że czasem nie jest łatwo dokopać się do Prawdy i Dobra, które kryje się w drugiej osobie, to już zupełnie inna sprawa. Wierzę głęboko, że Pan Bóg wcale nie powołał nas do życia łatwego i prostego, choć to nie oznacza też od razu, że powołał nas do życia pełnego trudów i przeciwności. Wezwał nas do tego, byśmy postępowali tak jak On, bo przecież jesteśmy stworzeni na Jego podobieństwo. Jeśli oznacza to, że trzeba czasem trochę pocierpieć albo zmienić swoje nawyki, by dotrzeć do innych, robiąc dla nich miejsce – a tym samym robiąc owo miejsce dla Niego, to chyba nie jest to zbyt wysoką ceną za zbawienie, którym nas obdarował?

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s