Pielgrzymi w drodze, słudzy Boży

Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie» [Mt 20,17-19]. Dziś Ewangelia przypomina nam dokąd zmierzamy – w okresie Wielkiego Postu, ale i w szerszym wymiarze: w naszej ziemskiej wędrówce – w czasie nam danym przez Boga. Za miesiąc, w ostatnim dniu marca, będziemy już czuwać przy Grobie Pańskim, oczekując trzeciego dnia, kiedy Chrystus pokona śmierć i zmartwychwstanie. Wcześniej będziemy przeżywać cierpienie Jezusa, uwięzionego, wydanego na sąd, a później zmierzającego na Golgotę, by tam w mękach dokonać ludzkiego żywota. Bóg, który nas ponad wszystko umiłował, da się ukrzyżować, abyśmy byli zbawieni.

Jest też ów wymiar większy, wykraczający poza ramy roku liturgicznego i okres Wielkiego Postu, który zawiera się w stwierdzeniu, iż oto idziemy do Jerozolimy. Wymiar Nowego Jeruzalem, o którym tak pisze w Apokalipsie św. Jan [Ap 21,3-5]: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie „BOGIEM Z NIMI”. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już [odtąd] nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły». I rzekł Zasiadający na tronie: «Oto czynię wszystko nowe». Pan zaprasza nas do Domu, który dla nas urządził. Świętego Miasta. Krainy szczęśliwej. Nieba otwartego dla ludzi. Byśmy tam mogli dojść, Bóg Ojciec musiał poświęcić życie swego umiłowanego Syna, my zaś ze swej strony, odnajdując w sobie ogromną wdzięczność za tamten cudowny i heroiczny akt Bożej woli, możemy podjąć zaproszenie, by pójść w ślad za naszym Panem. Przyjąć swój krzyż i iść przez życie, słuchając Jego przykazań i pouczeń, realizując je w swej codzienności, a także poszukując znaczenia nauk, które nam pozostawił, byśmy mogli się nimi dzielić z innymi.

On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował» [Mt 20,20-23]. Od Boga zależy wszystko. Odkrycie tej prawdy wiary nie jest proste i nie działa to tak, że prawda raz odkryta staje się już zawsze łatwo dostrzegalna w każdej życiowej sytuacji. Nasze ja chce brać górę. Pragnienie pełnej, zdawać by się mogło, kontroli nad życiem zwycięża z potrzebą poddania się Bożym wyrokom. Nasze zaufanie Bogu zdaje się mniejsze niż nam się innymi razy wydaje. Często przeświadczenie, że to my rządzimy światem – każdy według swojej miary i możliwości – wygrywa z faktycznym stanem rzeczy, czyli faktem, iż to Pan włada wszystkim. Dlatego ważne, by w każdej jednej sytuacji uświadamiać sobie, że najwspanialszą sprawą jest móc oddać każdy gest i słowo Jemu. Zgodzić się, by to On działał. Pozwolić się prowadzić. Przyjąć rolę sługi i niewolnika. Wyzbyć się pychy. Rozbić fasadę statusów społecznych i finansowych. Oddać się Panu w pełni, wykorzystując najlepiej i najpiękniej jak to tylko możliwe swoją wolność, która również od Niego pochodzi. Jak mówi pieśń z dzisiejszych nieszporów [Rz 11,36]: z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki! Amen.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s