Bóg mocny, w gniewie sprawiedliwy

Słowo Boże potrafi idealnie odpowiadać na nasze pytania. Bóg rozjaśnia nurtujące nas kwestie i rozwiewa wątpliwości. Pismo Święte przemawia dziś poprzez dwa fragmenty, które aż się proszą o chwilę uwagi. Pierwszy przywołuje gniew Boży, a drugi potrzebę świadczenia o Chrystusie ukrzyżowanym, ale i o Bożej mądrości oraz mocy. Ostatnio zastanawiałem się dużo nad tym, jak bardzo umiem się zdać na mądrość i moc Bożą w codziennych sytuacjach? Czy zawsze potrafię powierzyć życiowe sprawy Jemu, czy jednak wciąż nie próbuję ich rozwiązywać wyłącznie w pojedynkę? Na ile czerpię swą mądrość ze Spotkania z Bożą mądrością, a na ile miotam się, zderzając się jedynie z moimi wyobrażeniami o niej? Nurtowało mnie również inne oblicze Boga – to gniewne, które przecież posiadał w Starym Testamencie i które ludowi Izraela okazywał. Co się stało z tamtym srogim niekiedy Bogiem, który dziś przemawia do nas głównie z pastelowych, niekiedy kiczowatych obrazów, figurek z masy żywicznej i iluminowanych światłami LED krzyży? Gdzie jest ten potężny, gniewny Bóg, którego przymiotami była jednak również mądrość i sprawiedliwość? I oto dzisiaj Słowo odpowiada mi tekstami czytanymi podczas niedzielnej liturgii.

Na początek niech przemówi zatem Ewangelia. Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!» [J 2,13-16]. Jezus zobaczywszy, co dzieje się w jerozolimskiej świątyni, porozpędzał biczem kupczących i ich bydło. Tak myślę, że mamy często tendencję, by przedstawiać Chrystusa jako łagodnego, pokojowego, nieomal unoszącego się kilka centymetrów ponad ziemią nauczyciela. Bardziej jak bóstwo niż Boga. Bardziej jak herosa niż człowieka z krwi i kości. Bóg jednak reaguje gniewem i nie patyczkuje się z zebranymi. Rozgania ich z użyciem siły. To gniewne oblicze Chrystusa wspaniale oddaje nie tylko Jego człowieczeństwo, ale również boskość – choć pełną dobra, mającą również wszelkie środki i zdolność, aby dobro egzekwować. Święty Boży gniew jest przestrogą, ale i pocieszeniem – nasz Bóg jest Dobrocią, ale nie boi się stanąć w obronie tego, co święte, w sposób zdecydowany i jednoznaczny. Za zło karze, a za dobro nagradza – o tym też musimy zawsze pamiętać, bo świadczy to o Jego wielkiej sprawiedliwości.

Drugi fragment pochodzi z drugiego czytania. Gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków, Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą. To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi [1 Kor 1,22-25]. To jest clou naszego ziemskiego powołania dziś – iść i głosić, nie oglądając się na drwiny i oburzenie. Tu nie ma się co rozpisywać, bo temat jest prosty i tylko ruszyć się trzeba, i życiem świadczyć o przywiązaniu do krzyża Chrystusa. Rzuca się tu jednak w oczy jeszcze jeden aspekt. Chodzi o Bożą mądrość, którą jest inna od ludzkiej. O ile bowiem Bóg w pełni rozumie nasz nieudolny sposób myślenia, o tyle my nigdy pewnie nie będziemy w stanie pojąć Jego Bożej mądrości. W tym ograniczeniu dostrzegam piękno naszej wiary – zdać się bowiem musimy na Pana Boga, a nie ma nic piękniejszego niż móc komuś całkiem zaufać. W skromności i uznaniu naszej ułomności kryje się klucz do otwarcia się na poznanie Pana. W ciszy naszego Spotkania z Nim rodzi się szansa, by wejść jeszcze głębiej i zrozumieć więcej. To On daje nam poznać siebie i On daje nam zrozumieć rzeczywistość niebieską. Wystarczy więc wsłuchać się w głos, który czeka, by dać się usłyszeć – Pan Bóg czeka, byśmy do Niego przyszli.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s