Przebaczenie – ucząc się od Pana Boga

Wydarzyła się dziś rzecz dla mnie ważna, a do tego bardzo radosna, więc chciałbym o niej napisać. Pogodziłem się dzisiaj z moim serdecznym kumplem, z którym podzieliła nas – jak to zresztą często w życiu bywa – błahostka granicząca z nieporozumieniem. Jakieś drobne zajście w pracy, jako że pracujemy razem, rzuciły się cieniem na naszą relację koleżeńską. Dystans rósł i wydawało się, że za chwilę urośnie do nieodwracalnych rozmiarów. Należało więc jak najszybciej przeprowadzić proces naprawczy i właśnie to się udało. Jako że była wina, to była też i skrucha. Było również zasłużone przebaczenie, a to wszystko bez zbędnej dramy. Ogromna radość pojawia się, kiedy stan chaosu przeradza się w stan porządku, a poczucie zawodu zamienia się w poczucie uznania dla czyjejś postawy – tak odnośnie jej formy, jak i treści.

Bóg uczy nas przebaczać. Między innymi o tym słyszeliśmy dziś podczas liturgii. Czytanie ze Starego Testamentu w Pieśni Azariasza doskonale opisuje sytuację dotyczącą ludzkiego grzechu i wstydu, ale i przebaczenia oraz miłosierdzia, którym Bóg obdarza swój lud. «Oto jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów. (…) Ci, co pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać wstydu. Teraz zaś idziemy za Tobą z całego serca, odczuwamy lęk przed Tobą i szukamy Twego oblicza. Nie zawstydzaj nas, lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławnym, Panie!» [Dn 3,37.40-42]. Jest wina. Jest skrucha. Jest i przebaczenie, które jest aktem miłosierdzia, a przy tym nie ma na celu zawstydzenia drugiej, proszącej o przebaczenie strony. Nie chodzi w nim o zemstę. Nie jest jego celem upodlenie winnego. Prawdziwy cel to przecięcie powracającej potrzeby postawienia na swoim – wbrew woli Bożej. Wyeliminowanie pychy. Usunięcie przeszkód na drodze do kultywowania Miłości w (każdej) relacji.

Jest później drugi, ewangeliczny fragment – bardziej złożony i gęstszy. Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy» [Mt 18,21-22]. To jest kwintesencja prawdziwego przebaczenia: nie zawsze (liczba „7” wyraża w Biblii pełnię, doskonałość) – tak po ludzku, ale wiecznie („77” to jest bardziej niż w pełni, bardziej niż doskonale) – w zgodzie ze Słowem Bożym. Pan Bóg przebacza nam każdą nieprawość od zawsze i aż po wieczność! Stworzył nas, już wówczas nam przebaczając. Bóg nam wybacza, od kiedy istniejemy. Wiedział, że będzie przez nas cierpieć, a mimo to zdecydował się, aby podzielić się swą nieskończoną miłością.

Pan Bóg daje nam wszystko – całego siebie, bez limitu i bez ceny – w zamian za nic. Pan Bóg wzywa nas też, byśmy byli w naszym działaniu zbliżeni do Niego, bo kiedyś rozliczy nas z win i zasług. On wie wszystko. Zna nas – nasze mocne i słabe strony. Wie, czego pragniemy, a także co sprawia nam radość. Dlatego kiedy my wychodzimy naprzeciw Niego z miłością, On wychodzi w naszym kierunku. Nim jeszcze wyruszymy, On już tam jest – na szlaku, wypatrując nas. Chce nas przywitać w Niebie, byśmy za ten ogromny dług, który mamy do spłacenia Panu, nie skończyli jak bohater Ewangelii – w więzieniu lub u kata. My zaś możemy się cieszyć, że Pan dba o nas i nasz los. Prosi jedynie, byśmy otworzyli swe serca na bliźnich. Na tych wszystkich, którym nie raz odmawialiśmy miejsca przy stole naszego życia – wykluczonym wszelkiej maści, a także tym, którzy zawiedli. «Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu» [Mt18,35].

W szczerym przeżyciu przebaczenia kryje się sekret jego skuteczności. Tak zresztą jak w przeżyciu skruchy zawarty jest ogromny potencjał do zmiany życiowych postaw. Zaprośmy więc Pana Boga do tych naszych miejsc – tych zranionych i tych nadużywanych w niecnych celach, a wówczas On uzdrowi i naprawi nasze relacje, dokładnie tak, jak to uczynił dziś, w przypadku opisanej powyżej historii. Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli!

2 Comments

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s