Powrót, czyli zwrot ku Światłu

Od ostatniego mojego wpisu minął tydzień i jest to w sumie najdłuższy okres bez pisania, od kiedy zacząłem prowadzić ten mój niecodziennik. To był specyficzny tydzień, bo wyjechałem służbowo zagranicę. Było roboczo, ale było też narciarsko. Było też niestety tak, że grafik był wypełniony aktywnościami od rana do nocy i nie bardzo miałem czas, by spotkać się z Panem. W pierś się uderzam, szczególnie że wybiło mnie to z mojego wielkopostnego nastawienia i zadumy. Odebrałem to też jako własną słabość – nagiąłem moje założenia odnoszące się do czasu Wielkiego Postu, poddając się grupie i wyjazdowemu klimatowi.

Doznałem, zresztą ponownie, jak jedna decyzja pociąga za sobą całe następstwo zdarzeń i jak łatwo z koncentracji na Panu, ulec chęci skoncentrowania się na sobie i swych błahych, ludzkich pragnieniach. Chwila moment i wydaje nam się, że skoro mamy jedno życie, to nagle hulaj dusza, piekła nie ma – trzeba je przeżyć hucznie i beztrosko. Naiwna iluzja przykrywa to, co jest naprawdę piękne. Fikcja zastępuje rzeczywistość. Ulegamy wypaczonemu obrazowi świata, w którym Pan Bóg schodzi na dalszy plan. «Może on da się zwieść, tak że go zwyciężymy i wywrzemy swą pomstę na nim!» Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz; dlatego moi prześladowcy ustaną i nie zwyciężą [Jr 20,10-11]. Zły szaleje – karmi się naszą słabością i dosypuje węgla, by rozpalić ogień wątpliwości i niewiary. Na szczęście nasz Pan czuwa i daje nam moc, jeśli tylko zapragniemy wybrać Jego. Tak było i tym razem.

Rano odebrałem telefon. Dzwonił Maciek – ten sam, z którym mieliśmy w Wielkim Poście chodzić na Msze święte. Nasz plan nie został w końcu zrealizowany, choć jego inspiracja legła u podstaw mojego regularnego uczęszczania na Msze w ostatnim czasie. Wielkanoc się zbliża i pozostał właściwie już tylko tydzień, by się przygotować na przyjście Zmartwychwstałego, więc Maciek wrócił do pomysłu i zaproponował wspólne wybranie się do kościoła. Jakby Pan Bóg przypominał mi, którędy, z kim i w jakim kierunku mam kroczyć. Bóg wzywa nas, byśmy wybierali to, co wartościowe ponad tym, co puste i nierozwijające nas wewnętrznie. Bóg okazuje troskę i przypomina o swoim istnieniu. Światłem rozbłyska – czytelnie i jasno, kiedy mrok świata zaczyna się wkradać w nasze życie. Gdy zwracamy się ku Niemu i wołamy Jego opieki, On nas wysłuchuje i nas wybawia.

Dzisiejszy psalm responsoryjny [Ps 18(17),2-7] wielbi Pana, który się o nas troszczy. Miłuję Cię, Panie, Mocy moja, Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu, Boże mój, skało moja, na którą się chronię, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono! Wzywam Pana, godnego chwały, i jestem wolny od moich nieprzyjaciół. Ogarnęły mnie fale śmierci i zatrwożyły mnie odmęty niosące zagładę; oplątały mnie pęta Szeolu, zaskoczyły mnie sidła śmierci. W moim utrapieniu wzywam Pana i wołam do mojego Boga; usłyszał On mój głos ze swojej świątyni, a krzyk mój dotarł do Jego uszu. Dziękuję Ci, Panie, że zawsze wiesz jak przemówić, bym mógł Cię usłyszeć i jak się ukazać, bym mógł Cię dostrzec. Oświetlaj mą drogę jeszcze mocniej w tym szczególnym okresie oczekiwania na Twój akt najwyższego miłosierdzia, który wchodzi w ostatnią, najboleśniejszą fazę. Daj wejść wraz z Tobą w tajemnicę śmierci i zmartwychwstania. I nie opuszczaj, gdy ogarnia mrok.

2 Comments

  1. Ja od czasu postu doświadczam ataków złego na każdym kroku. Czy to rodzina, znajomi, ja sama… atakuje wszędzie. Nawet we śnie pokazał mi swoją moc. Ale tylko tyle może robić, nic więcej, Bo cały czas jest ze mną Pan Bóg- mój najlepszy przyjaciel. I to On mnie podnosi tyle razy ile upadnę, wyciąga swoją dłoń a ja się jej chwytam. Chyba już nie umiem inaczej…

    Polubienie

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s