Wielki Piątek i współodczuwanie

Wielki Piątek to dzień Męki Pańskiej. Czytamy dziś Ewangelię według św. Jana [J 18,1–19,42] i staramy się być do końca z Jezusem. Pojmanym, sądzonym, opluwanym, a później biczowanym, katowanym niesieniem krzyża i przybitym do niego gwoźdźmi. Mesjasz umiera za nasze grzechy. Umiera w tłumie gapiów, z bliskich osób mając przy sobie w godzinie śmierci jedynie swą Matkę, Jej siostrę – Marię, żonę Kleofasa, Marię Magdalenę, ocaloną przez Jezusa, pierwszą Apostołkę Zmartwychwstania, oraz swego umiłowanego ucznia, najmłodszego z Apostołów – Jana. Ogrom strachu z jednej strony oraz ogrom cierpienia, na jakie wystawiony jest Pan Przenajświętszy, sprawiły, że Jego uczniowie pouciekali i pochowali się – czy to w trosce o swój los, czy też nie mogąc patrzeć na katusze zadawane ich Mistrzowi. Nam w jakimś sensie jest łatwiej i możemy trwać, bo nikt nas nie prześladuje ani też nie patrzymy na fizyczną krew, ból i śmierć. To jednak nie zwalnia nas z obowiązku współodczuwania. Współodczuwając i trwając na modlitwie możemy wejść w tajemnicę krzyża, by zrozumiawszy, że to mój grzech zawiódł Chrystusa na Golgotę, prawdziwie uwielbić Boga za dar Zbawienia, jakim nas obdarzył. Wdzięczność, która z tego płynie w drobnym stopniu gasi smutek, jaki jest udziałem tego dnia. Ta wdzięczność jest ziarnem nadziei i obietnicą przemiany. Ta wdzięczność ma charakter chwalebny, bo w niej uwielbiamy Boga. Z tej wdzięczności rodzi się nowe i piękne życie w Chrystusie.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s