Bez pośpiechu, czyli jak dotrzeć do celu

Możliwe, że wygłoszę zaraz jakąś herezję, ale mam przeświadczenie, graniczące z pewnością, iż Bóg rozbudzając w nas pragnienie siebie, a co za tym idzie rozpościerając przed nami jakąś konkretną drogę dotarcia do celu, wymaga też od nas, byśmy chcąc na nią wejść i nią kroczyć podjęli kilka decyzji i związanych z tym zobowiązań. Te decyzje nie zawsze są proste, ale zawsze są konieczne, tak by móc w pełni, bez wątpliwości i wahania iść traktem, który został nam objawiony i do kroczenia którym zostaliśmy powołani.

Z tymi decyzjami wiąże się zawsze, a przynajmniej tak mi się zdaje, jakiś trud. Trzeba coś porzucić, by móc przyjąć coś innego. Trzeba z czegoś zrezygnować, by móc zyskać pewność podjęcia właściwego wyboru. Przede wszystkim zaś trzeba usłyszeć, co Bóg ma mi do powiedzenia, a żeby to się stało, ale też by było czytelne i zrozumiałe, potrzebna jest przestrzeń na rozmowę i warunki do tego, a te znajdujemy w modlitwie. Nie da się usłyszeć głosu Boga, gdy biegnie się i zdaje tylko na siebie. To jest jedna z podstawowych lekcji, jakie odbieram, od kiedy Bóg odnowił naszą relację, a ja stałem się bardziej otwarty na to, co ma mi do powiedzenia. Rozum – chłodny, racjonalny, aktywny – jest bardzo ważny, bo przecież otrzymaliśmy go jako narzędzie od Ojca, ale ten rozum bez gorącego serca jest niczym zepsuty kompas, w którym wskazówka kręci się jak szalona, nie chcąc czy nie mogąc wskazać właściwego kierunku.

Czasem przydaje się pomoc z zewnątrz, rodzaj audytu, dlatego staram się rozmawiać o tym, co rozpoznaję w swym wnętrzu z zaufanymi osobami, w tym z osobami duchownymi. Warto posłuchać, co mają do powiedzenia inni, nigdy bałwochwalczo, ale zawsze z otwartością, bo Pan Bóg przemawia często przez inne osoby – czasem nawet takie, o których byśmy nie pomyśleli, że to właśnie z ich ust wypłynie nauka zgodna z Ewangelią. Bóg jest wszechmocny i kroczy przedziwnie pięknymi ścieżkami.

Tu dostrzegam jeszcze jeden ważny aspekt. Musimy ufać, ale tak całym sobą ufać, że Pan Bóg wie najlepiej i pokaże nam właściwą drogę. On nas zna i wie, co jest dla nas w danym momencie najlepsze. Ewangelia wg św. Jana, czytana w ostatnią sobotę [J 14,11-14], przywołuje słowa Jezusa: Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię. Trzeba więc ufać i prosić, a Pan pokaże nam drogę.

W tym wszystkim ważna jest więc także cierpliwość. Bóg nie działa na nasze zawołanie, choć odpowiada na nasze prośby. Czyni to w zgodzie z Bożą logiką – logiką Zbawienia. Łatwo sprowadzić Boga do roli dżina z magicznej lampy, ale Bóg jest o wiele większy. Jest Mądrością. Jest Miłością. Jest Dobrem. I te przymioty Boże wybrzmiewają w czasie. Warto więc przyjąć zaproszenie, co oznacza czasem – poczekać. W tym oczekiwaniu nie jesteśmy sami, bo On czuwa i troszczy się, byśmy w końcu odnaleźli drogę, do jakiej nas zaprasza. Dobrze jest być cierpliwym – łaski nie należy popędzać.

Koniec końców drogą jest zawsze Jezus. W przywoływanej wyżej Ewangelii wg św. Jana, we fragmencie odczytywanym w piątek [J 14,5-6], przywoływane jest pytanie św. Tomasza Apostoła i odpowiedź, jakiej udzielił mu Chrystus. «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie». Bez względu więc na wszelkie wątpliwości, pytania i zawahania mamy pewność – pochodną zapewnienia miłosiernego Jezusa, który dał się nam poznać i przez siebie daje nam poznać Ojca.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s