Przyjdź, Światło prawdziwe!

Być może nie każdy to zarejestrował, ale dziś przypada Wigilia Zesłania Ducha Świętego. Wielkie czuwanie, które podobnie jak Wigilia Paschalna czy Wigilia Bożego Narodzenia ma swoją tradycję i znaczenie. Fakt, że po reformach Soboru Watykańskiego II jakby nieco mniejsze, ale warto też nie dać się zwieść pozorom. Poprzedni papież, Benedykt XVI, potwierdził, iż „dawniejsza forma rytu rzymskiego nigdy nie została zakazana i że w niej właśnie znaczenie Ducha Świętego jest podkreślone poprzez ośmiodniowy obchód uroczystości Jego Zesłania” (tu więcej na ten temat). Łamałem się trochę, co zresztą zdarza się ostatnio częściej niż kiedyś, pomiędzy uczestnictwem w obchodach wigilijnych u dominikanów a spędzeniem tego krzepiącego czasu wraz z Monastycznymi Wspólnotami Jerozolimskimi na Łazienkowskiej, jednak finalnie wybrałem się na Freta, wiedziony pragnieniem odśpiewania pięknego Akatystu do Ducha Świętego. I dobrze trafiłem!

Nie dość, że mądrą konferencję o Duchu Świętym wygłosił o. Jacek Pietrzak OP, wskazując jak z pokorą, ale i odwagą możemy współdziałać z Bogiem pod postacią Ducha Świętego, to jeszcze późniejsza Eucharystia, sprawowana przez nuncjusza abp. Salvatore Pennacchio wraz z braćmi zamieszkującymi na Starym Mieście, podczas której kilkanaście osób przystąpiło do sakramentu bierzmowania, jakoś wspaniale zbudowała przestrzeń dla radości, wynikającej z dzisiejszego Spotkania. Uśmiech mi się przykleił i nie chce zniknąć. Niech tak zostanie! Niechaj to trwa!

Duch Święty bywa bardzo często umniejszany względem Ojca i Syna. Jest trudny do uchwycenia i wyobrażenia. Nie ma materialnej postaci. Nie jest słowem. Wyłania się jednak z głębi milczenia. Jest milczeniem. Tym samym staje się nam bliski, wręcz najbliższy, bo doświadczany na co dzień. Wychodząc bowiem na Spotkanie mierzymy się z milczeniem, o ile oczywiście tego milczenia nie zagadamy. I to właśnie ta cisza skrywa głos, który daje się usłyszeć, kiedy pochylamy się z uwielbieniem i dziękczynieniem w modlitwie. Kiedy włączamy tryb „odbiór”. Kiedy oczekujemy, aby przyjąć ów głos do swego serca. Nie zapominajcie o Duchu Świętym! Ja sam większy akcent pragnę w swej modlitwie na Niego położyć. Przybądź, Duchu Święty! Pociesz, gdy przychodzi strapienie. Napełnij mnie Twą mądrością, kiedy braknie odpowiedzi. Dodaj bojaźni Bożej, męstwa, ale i pobożności. Obdarz swymi darami. Kieruj mym życiem, bo kiedy Ty to czynisz, mam cel i to cel najwspanialszy – Boże Jeruzalem.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s