Matka Kościoła, Matka wszystkich ludzi

Dzisiejszy poniedziałek miło rozpoczął tydzień, gdyż przypadło nań Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła. Ów tytuł Maryi ma stosunkowo krótką historię, bo sięgającą raptem czasów Soboru Watykańskiego II, ale jego „teologiczne korzenie” sięgają wiele wieków wstecz. Niemała jest też rola Episkopatu Polski w uwidacznianiu i podkreślaniu tego specyficznego aspektu duchowości maryjnej, który koncentruje się na powszechnym macierzyństwie Maryi – Matki Kościoła i Matki każdego dziecka Bożego, każdego człowieka.

Kościół zrodził się z Ducha Świętego. Wczorajsza Niedziela Zesłania Ducha Świetego przypomina nam o tym fakcie. Kieruje naszą uwagę na pierwsze chwile rodzącej się wspólnoty – na strach i lęk, którym były te narodziny poprzedzone i na kluczową, centralną rolę Maryi, wokół której skupili się uczniowie Chrystusa. Jak mówi dzisiejsze czytanie z Dziejów Apostolskich [Dz 1,12-14]: Gdy Jezus został wzięty do nieba, Apostołowie wrócili do Jerozolimy z góry, zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi szabatowej. Przybywszy tam, weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, brat Jakuba. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i Jego braćmi. Dorośli mężczyźni, pewni siebie, świadomi swej wartości, samodzielni, skupili się niczym dzieci wokół Matki Zbawiciela, która stała się ich Matką.

Jezus umierając na krzyżu powierzył swą Matkę opiece świętego Jana Apostoła, swego umiłowanego ucznia. Ewangelista przywołuje ten moment [J 19,25-27]: Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Święty Jan bierze Matkę Jezusa, która nie tyle staje się, co już jest jego Matką. Tak samo później Ona, Najświętsza Maryja Panna – nieskalana, bez grzechu, ucieleśnienie pokory i miłości, staje się filarem wspólnoty. Święty Piotr stanie się duchowym przywódcą Kościoła, zgodnie z Bożym planem, ale to Maryja będzie (i jest do dziś) Opiekunką i Pocieszycielką, Orędowniczką i Pośredniczką – Bramą Niebios. Przeszło dwa tysiące lat temu Bóg zrodził się z Jej łona, a dziś przez Jej ręce Kościół powierza się Panu Bogu. Macierzyństwo duchowe Maryi jest kontynuacją Jej macierzyństwa Bożego, a oba one pochodzą z Ducha Świętego – wszak Jeszua został poczęty w łonie Miriam przez Ducha Świętego.

Maryja jest mocno obecna w duchowości Kościoła – szczególnie w Polsce. W świecie pełnym alternatywnych modeli wychowawczych oraz rozwojowych, ale też świecie intensywnie się zmieniającym – szczególnie wyraźnie na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat, Maryja jest nie tylko wzorem macierzyństwa, ale i wzorem kobiecości, a szerzej – także człowieczeństwa. Można jednak zapytać: na ile aktualnym? Milcząca, pokorna, troskliwa i opiekuńcza, poddająca się woli Bożej, nawet jeśli oznacza to cierpienie, choćby kiedy Jej Syn jest dręczony w drodze na krzyż, na którym ma zresztą umrzeć, usuwająca się często w cień… Można wymieniać dalej, ale obraz, jaki się maluje, ani nie przypomina obrazu współczesnej kobiety czy szerzej – współczesnego człowieka, ani też nie przywodzi na myśl współczesnej matki.

Tak przynajmniej podpowiada intuicja karmiona kulturą masową i płynącymi zewsząd przekazami medialnymi, które na piedestał wynoszą przebojowość, koncentrację na własnych potrzebach czy aktywny tryb życia, za którym – jeśli już się przydarzy – ma iść aktywne macierzyństwo. To jednak, co światowe, co doczesne, co współcześnie powszechne, niekoniecznie wypływać musi z tego, co Boże, co ponadzmysłowe i co jest domeną ducha. Uświadamiając to sobie łatwo zrozumieć wielką aktualność wzoru, jakim jest dziś Maryja i Jej życie – być może nawet większą niż kiedykolwiek wcześniej i to zarówno dla matek, dla kobiet, jak i w ogóle dla wszystkich ludzi.

Zastanawiam się więc: czego Matka uczy mnie każdego dnia? Na pewno powściągliwości w codzienności i mądrego, świadomego wyboru rzeczy ważnych – ich priorytetyzacji i hierarchizacji. Stawiania pragnień Bożych ponad moimi ludzkimi pragnieniami. Przyjmowania powołania i misji, jaką przygotował dla mnie Bóg. I to przyjmowania aktywnego, bo Maryja nie była bierną wykonawczynią Bożej woli! Wchodziła w rzeczywistość Jej objawianą aktywnie i prężnie, co widać już w scenie zwiastowania [Łk 1,30-33.38]. Anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». (…) Rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!».

Maryja uczy mnie ponadto bezgranicznej wiary i ufności. Także pokory wobec Boga i wynikającej z niej właściwej pokory wobec ludzi. Radości i mądrości, bo tylko człowiek jednocześnie radosny i mądry, jakim bez wątpienia musiała być Maryja, mógł wychowywać Syna Człowieczego – Boga. Ponad wszystko jednak uczy mnie kochać – na początek samego siebie, aby móc tę miłość przekazywać dalej innym, by w konsekwencji uwielbić Boga. Uczy mnie więc najwspanialszej miłości – do swego Syna. Nauczycielko, Matko Kościoła, Najświętsza Maryjo, upraszaj nam, swym dzieciom, wszelkie łaski. Czuwaj z nami i nad nami. Pokazuj ścieżki, które przygotował dla nas Twój Syn. I nigdy nie opuszczaj nas, Matko, w potrzebie. W Twej bezgranicznej miłości daj nam znaleźć pokój, radość i wieczne ukojenie.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s