Najpiękniejsze jest to, co niewyobrażalne

Napełnieni Duchem Świętym Apostołowie ruszyli głosić Chrystusa i żyć wiarą w Jedynego Boga. Za sprawą Ducha Świętego zrozumieli, co jest ważne. Zrozumieli, jakie jest ich prawdziwe powołanie. Pojęli też, jaka Droga prowadzi do Nowego Jeruzalem – Domu Ojca, w którym jest przygotowanych dla ludzi mieszkań wiele. My, chrześcijanie, będąc ochrzczeni, zostaliśmy obdarzeni Duchem Świętym, a co za tym idzie darem pojęcia naszej ziemskiej misji, jaką jest miłość Boga i bliźniego. Nie wiem jak Wam, ale mi czasem zdarza się zapominać o tej misji. Niechlubnie powtórzę raz jeszcze to, co już kiedyś wyznałem: zdarzyło mi się wręcz latami żyć nie pamiętając o tym najważniejszym przykazaniu, najważniejszej zasadzie życia – miłości Boga… Tym większa jest moja wdzięczność wobec Pana, że nie zapomniał o mnie i przyciągnął mnie znów ku sobie – w sobie tylko znany sposób, przekraczający moje wyobrażenie.

Generalnie dostrzegam dziś jak bardzo nasze wyobrażenie o rzeczywistości, w której żyjemy, o nas w świecie, o naszej przyszłości jest ograniczone, mimo że przekonuje się nas na każdym kroku, iż jako ludzkość wiemy już niemal wszystko, a my – jednostkowo – możemy mieć prawie nad wszystkim kontrolę. Ba! Nawet powinniśmy. Jakże naiwnie uwierzyliśmy jako cywilizacja w te banialuki, momentami zupełnie zapominając o Prawdzie… Dziś w czytaniu św. Jakub Apostoł mądrze zauważa: wy, którzy mówicie: «Dziś albo jutro udamy się do tego oto miasta i spędzimy tam rok, będziemy uprawiać handel i osiągniemy zyski», wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika. Zamiast tego powinniście mówić: «Jeżeli Pan zechce, i będziemy żyli, zrobimy to lub owo». Teraz zaś chełpicie się w swej wyniosłości. Każda taka chełpliwość jest przewrotna. Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy.

Od rana mam w głowie cztery wersy, które nucę w kółko, najpełniej wyrażające pragnienie serca rozkochanego w Panu Bogu. Te wersy są wyrazem pamięci dotyczącej tego, co najważniejsze, i żywej świadomości Bożej wszechmocy i potęgi, równocześnie pełnej łagodności i miłosierdzia, która zawładnęła moim umysłem i mym sercem. Władaj więc, Panie, nieustannie w moim życiu i spraw, bym już zawsze rozumiał, że moje serce należy do Ciebie i niestrudzenie zawierzał Tobie każdą sytuację – każdy smutek, ale i każdą radość. Każdy mrok i każdą jasność. I abym nie zszedł już nigdy więcej z tego niewyobrażalnie pięknego szlaku, który choć nie zawsze prosty, to najpiękniejszy na świecie, bo wiodący z każdym odcinkiem bliżej Ciebie. Niechaj przyjdzie Twój Duch i ogarnie mnie / Niech pocieszy mnie w moim utrapieniu / Niech zostawi tylko jedno pragnienie / Ujrzeć Ciebie!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s