Boże Ciało – wrota lata, przedsmak Nieba

28/5/2018

Boże Ciało za pasem, a we mnie radość, bo uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa ma w sobie coś z ludowej duchowości, co – uświadomiłem to sobie dziś – przemawia do mnie w swej prostocie. Być może nie wypada tak twierdzić, ale uroczysta celebracja związana z tym dniem kalendarza liturgicznego jest po prostu wdzięczna i piękna w swej niewyszukanej estetyce. Jest także znacząca, bo nie dość, że koncentruje naszą uwagę na pokarmie eucharystycznym, pozostawionym nam przez Chrystusa, który mnie syci i karmi niemalże codziennie w trakcie Eucharystii, dodając siły do przeżywania każdego dnia z godnością dziecka Bożego oraz napełniając ciało i ducha mocą Bożą, a równocześnie pozwalając dostąpić mi w Spotkaniu bliskości Boga żywego, to same obchody bywają po prostu radosne i wesołe. Procesje, które wylewają się na ulice – nieraz kolorowe, bogate muzycznie i wizualnie, pełne cieszących się ludzi, choć to akurat zdarza się częściej poza dużymi miastami niż w tychże, są pomostem pomiędzy człowiekiem a latem – zarówno tym kalendarzowym, czyli słoneczną porą roku, jak i tym symbolicznym – latem Bożej potęgi i chwały. Tym specjalnym, gorącym, świetlistym Spotkaniem z Panem Bogiem, który przychodzi do nas w sakramencie Eucharystii – każdego dnia.

Rozmowa z Mają i z Pawłem, z którymi spotkałem się dzisiaj spontanicznie, uświadomiła mi, że choć być może nie do końca uświadamiam sobie znaczenie tej uroczystości, to jednak cieszy mnie ona, nawet poprzez tak drobne sprawy jak zbieranie i suszenie płatków piwonii, które później są sypane w procesji, i karmi mnie, jak Ciało i Krew Pańska karmią mnie codziennie. W konsekwencji zbliża mnie to do Boga. Daj, Panie, aby zbliżyła mnie w tym roku również do ludzi. Urzekłeś mnie przemierzając Starym Miastem w procesji w zeszłym roku w dniu Wigilii Paschalnej, urzeknij mnie więc proszę również swą obecnością pośród ludzi, którzy w swej radości wielbić Cię będą w tym dniu, kiedy skupiamy swą uwagę na Twym ciele i Twej krwi. Kiedy koncentrujemy się na tym, co najbardziej ludzkie w Tobie – na tym, co najbliższe nam w poznaniu. Chwal Syjonie Zbawiciela, / Chwal hymnami wśród wesela / Wodza i Pasterza rzesz! / Ile zdołasz sław Go śmiało, / Bo przewyższa wszystko chwałą, / Co wyśpiewać pieśnią chcesz!

Na koniec drobny appendix, odnośnie przywoływanej dziś podczas liturgii Ewangelii, która jest dla mnie szczególnie ważna. Chodzi o perykopę o bogatym młodzieńcu. Od dawna widzę w nim siebie i wiem, że przez nią Jezus pyta mnie: czy jesteś w stanie porzucić to, co doczesne, i pójść za mną pełniej? W tej przypowieści upatruję jeden z najważniejszych drogowskazów, ale i jedno z najtrudniejszych wyzwań, jakie Pan przygotował dla mnie. Słyszę jak mówi poprzez ten fragment i jak dopomina się o mądrą decyzję – wolną od presji. O zmianę serca. O przekroczenie siebie – swoich pragnień, swych namiętności i ograniczających mnie schematów postępowania, opartych na tym, co materialne. Schematów, które nie pozwalają mi w pełni zaufać Panu, a zbyt dużą wagę kładąc na mojej sprawczości, na mojej kontroli nad rzeczywistością i na moim wpływie na me losy. Fakt, iż na poziomie teoretycznym rozumiem, że Bóg obdarza tchnieniem i włada każdym mym ruchem, szanując jednakowoż moją wolną wolę oraz dając mi możliwość i prawo do podejmowania wyborów, nie stoi w sprzeczności z praktyką, która przesuwa akcent na ja i w tym ja upatruje mocy. Daj więc mi Panie, abym bez smutku i żalu umiał zarzucić doczesność dla Ciebie i zaufać Ci na dwieście procent. Podskórnie czuję jak dajesz mi znać, że warto i nie ma się co wahać. Daj moc oraz pomóż podjąć to zadanie!

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s