Logika miłości zamiast logiki zwycięstwa

Chrześcijaństwo to droga ludzi nienormalnych. Któż bowiem normalny – tak jak rozumiane jest to dziś – zamiast kierować się w swym życiu logiką własnego interesu, kieruje się głoszoną przez Jezusa logiką miłości? Chrześcijaństwo ma wpisane w swe DNA radykalne założenie, by kochać zamiast nienawidzieć, by towarzyszyć zamiast opuszczać i by ufać Bogu zamiast własnej (urojonej) potędze. Chrześcijaństwo to zaprzeczenie logice „co ty mi, to ja tobie w dwójnasób”, logice „oko za oko i ząb za ząb”. Ta nienormalność chrześcijaństwa jest piękna, prawdziwa i zawiera esencję człowieczeństwa.

Jezus mówi dziś z kart Ewangelii wg św. Mateusza [Mt 5,39-42]: «Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie». Jezus głosi nam drogę wiodącą do Królestwa, która toczy się przez naszą doczesną codzienność.

Może się zdawać, że Pan namawia nas do bezbronności i poddaństwa losowi. W pierwszym odczytaniu Jego słów pobrzmiewa swoisty bezwład i bierność. Miłość nie ma jednak nic wspólnego z bezwładem, ani z bezbronnością. Pan nie wzywa nas, byśmy stali się chorągwią, którą wiatr targa we wszystkie strony, a ta mu się poddaje. Jezus mówi: kochaj, u źródła wszystkiego – kochaj! Tak ja odczytuję Jego słowa. Jeśli dam opór złemu, spalę się w walce, kiedy zaś pokocham Boga, zaufam Mu i przestanę się lękać, zły nie będzie mieć do mnie dostępu, bo moc Miłości pokona zło. Jeśli w głębi ducha pokocham nieprzyjaciela, przeciwności i trudności, jakie przypisane są do mojego życia, to logikę zwycięstwa zamienię na logikę miłości, a logikę zła zamienię na logikę dobra. Miłość i Dobro to Bóg. Jeśli w zgodzie z zasadą „tak-tak, nie-nie” opowiem się jasno za Chrystusem opór nie będzie potrzebny w mym życiu, bo optyka doczesności zamieni się na optykę zbawienia.

Jako chrześcijanie wierzymy, że przyjdzie dzień Sądu Ostatecznego i wszystkie nasze uczynki zostaną sprawiedliwie osądzone. Nie po ludzku, ale z Bożą sprawiedliwością, której centralnym prawem jest przykazanie miłości Boga i bliźniego. Nasza ludzka sprawiedliwość tak często zakłada karanie zła złem, odpowiadanie na krzywdę inną krzywdą. Dziś Jezus przypomina nam, że jeśli chcemy być ludźmi Bożymi, powinniśmy zmienić swój modus operandi. Sprawiedliwość znajdować w miłowaniu wroga i przebaczeniu, a nie w zacietrzewieniu i pragnieniu zemsty. Mamy świat czynić miejscem lepszym, antycypując rzeczywistość niebieską – czekające na miłosiernych i prawych Nowe Jeruzalem. W życiu stawiając na pierwszym miejscu Pana, kierując się Jego przykazaniami, mając Jego obraz przed oczyma – niczym filtr, który odmienia nasze spojrzenie, dojdziemy do kresu, który będzie nowym początkiem. W to wierzę! To jest chrześcijańskie Credo. To jest powszechne wyznanie wiary.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s