Prostota serca – sposób na poznanie Pana

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić [Mt 11,25-27].

Jeśliby prześlizgnąć się po powierzchni słów dzisiejszej Ewangelii, można by pomyśleć, że jest ona swoistym zaproszeniem do bierności poznawczej, a przy tym jest również pochwałą prostactwa. Świata jednak, stworzonego przez wspaniałego Boga, nie można czytać powierzchownie i tak samo nie powinno się również odczytywać Pisma Świętego. Widzę więc w dzisiejszej Ewangelii zaproszenie do pojęcia swoistego paradoksu naszego funkcjonowania w świecie, w myśl którego mamy we wszystkim, a przede wszystkim w sprawach wiary, przyjmować optykę prostoty.

Pan Bóg nie mówi, byśmy nie poznawali świata, bo przecież mamy go sobie czynić poddanym [Rdz 1,28], a nie da się tego właściwie zdziałać nie postępując mądrze i roztropnie. Świat to jednak doczesność, a ta funkcjonuje w oparciu o doczesne zasady istnienia i postępowania. W tej rzeczywistości, którą poznajemy w sposób ułomny, kierujemy się mądrością i roztropnością, aby żyć i móc czynić wszystko, co chwalebne i miłe Ojcu, by w konsekwencji uzyskać życie wieczne. Aby jednak móc usłyszeć głos Boga i poczuć działanie Ducha Świętego, powinniśmy otworzyć swe serce, które cechuje prostota, o ile tylko dbamy o to, aby mieć serce czyste, szczere, wierne i miłosierne. Otwarte na drugiego człowieka. Przyjazne wobec wroga. Łaskawe dla wszystkich, którzy tego potrzebują. Serce na wzór Serca Jezusowego. Serce, które bije rytmem Serca Bożego.

Prostota jest więc nie tyle celem, co środkiem. Jest sposobem, aby ustrzec się zła, a równocześnie zbliżyć się ku dobru. Bez prostoty serca, bez prostoty codziennych wyborów, bez prostoty życia będzie nam trudno ujrzeć Boga, o ile w ogóle będzie nam to dane. Prostota jest bowiem gwarancją obrania właściwej drogi. Pan wzywa nas, byśmy byli prostaczkami Boga – Jego umiłowanymi dziećmi, które kiedy słyszą Jego głos nie mylą go z niczyim innym, a kiedy widzą Boże znaki, nie szukają usilnie, nawet wbrew ziemskiej logice, tysiąca alternatywnych wytłumaczeń.

Mamy poznawać świat, zgodnie z wezwaniem Stwórcy, ale mamy też być czujni i otwarci, aby w swym pędzie ku wiedzy i pojęciu wszechrzeczy nie zapędzić się za daleko. Nie możemy bowiem prześcignąć Mistrza. Możemy tyle, na ile pozwala nam Pan, więc z pokorą zwracajmy się ku Niemu i Jemu cześć oddawajmy, zamiast oddawać ją obcym bożkom – mamonie, statusowi społecznemu, sławie, sukcesowi zawodowemu, fiksacji na nieopanowanym doskonaleniu physis, a także wielu innym żądzom, którymi mami nas dziś kultura masowa.

Pan Bóg, tak to przynajmniej czytam, wzywa nas więc, byśmy zachowali zimny rozum i serce gorące. Serce rozżarzone ogniem Jego miłości. Serce, które płonie ogniem Ducha Świętego. Z takim sercem, ale i z takim rozumem, jesteśmy gotowi, aby iść na wszelkie boje, które stawia przed nami każdy dzień. Zły nie jest wówczas tak straszny, jakby się mógł zdawać, a poznanie nie ogranicza się tylko do tego, co ziemskie, ale i tego, co niebieskie.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s