Zaskakująca radość adwentowego „pędu”

Tegoroczny Adwent leci, a wręcz pędzi z prędkością światła. Na Światło czekamy, więc może to nic złego, tym bardziej, że choć mknie, to nie mam poczucia, by przez palce przeciekał. Tegoroczny „pęd”, trochę męczący, a jednak ustawiający mój czas tak, że jestem w trybie prawdziwie adwentowego czuwania, poza typowym dla tego okresu urwaniem głowy w pracy i „roratnim rytmem dnia”, jest spowodowany w dużej mierze przygotowaniami do wspaniałego przedsięwzięcia, w którym dane mi będzie po raz pierwszy uczestniczyć, jakim są Święta z Ubogimi organizowane przez Wspólnotę Sant’Egidio. Wchodzimy już w ostatnią prostą, ale jest jeszcze czas i przestrzeń, aby się włączyć. Każde dodatkowe ręce przełożą się z pewnością na kilka kolejnych uśmiechów, więc jasne, że warto!

To, o czym chciałbym napisać, to radość, jaką noszę w swym sercu w związku ze skalą dobra, jakie wylewa się z ludzi. Obserwuję to każdego dnia. Ludzie są dobrzy i chcą to okazywać. Czasem nie wiedzą jak, ale to nie są nowe dylematy, to nie są pytania nieznane naszym przodkom. Wystarczy spojrzeć na początek dzisiejszej Ewangelii i szczególne wskazanie udzielone przez Jana Chrzciciela [Łk 3,10-11]. Pytały go tłumy: «Cóż więc mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech [jedną] da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni». Bóg, ustami proroka, mówi podziel się tym, co masz, a będziesz zbawiony. Dziś ludzie wciąż zadają pytania, czasem nawet w swej niewierze nie wiedząc, że zadają je Panu, ale On – zupełnie niewzruszony tym drobnym faux pas – odpowiada niezmiennie to samo. I ludzie zasłuchani w Słowo, ludzie działający pod natchnieniem Ducha Świętego, okazują dobro, to znaczy idą ścieżką, na końcu której znajduje się obiecane niebieskie Jeruzalem.

Przykład 1: powstało na Facebooku wydarzenie, nakłaniające do robienia konkretnych zakupów dla Ubogich. Lista rzeczy poszukiwanych, nowych i nieużywanych, na prezenty składa się z ubrań: buty męskie ocieplane (preferowane rozmiary: 41-42), męskie kurtki zimowe (w rozmiarach M, L, XL), polary męskie i grube swetry, bielizna męska termiczna (np. kalesony), inne drobne (czapki, szaliki, rękawiczki), oraz pozostałych przedmiotów przydatnych, kiedy ktoś znajduje się w kryzysie bezdomności, takich jak: śpiwory i ciepłe koce, plecaki 30-40L i torby podróżne, termosy, latarki (z bateriami) czy kosmetyki. Zdjęcie powyżej to zdjęcie rzeczy przyniesionych tylko wczoraj. Bilans wyniósł: 6 par butów, 12 par ciepłych rękawiczek, 11 kominów polarowych, 10 czapek, 10 par grubych skarpet, 6 ciepłych polarów męskich, kurtka zimowa i trochę słodyczy.

Przykład 2: poszukiwane są firmy, które produkują jedzenie lub handlują produktami potrzebnymi do przygotowania świątecznych potraw. Obiad można zorganizować, ale co postawić na stołach, czym ugościć zaproszonych Gości? I oto Pan Bóg zawsze pomaga, przysyłając konkretnych ludzi, którzy zaspokoją konkretne potrzeby. W piątek wieczorem dzwoni telefon – cukiernia warszawska Lukullus wesprze swymi wypiekami Święta z Ubogimi. Za każdym aktem dobra kryje się twarz konkretnego człowieka, odbicie twarzy samego Dobra. Chrystus przychodzi do nas poprzez ludzi i my możemy okazać swą miłość do Boga właśnie poprzez wyjście naprzeciw drugiemu człowiekowi [por. Mt 25,31-46].

Dziś niedziela Gaudete, adwentowy szczyt radości. Po nim pozostaje już tylko ostatni odcinek wspinaczki. Tam, na szczycie upragnionej góry, narodzi się nasz Pan i Zbawiciel. Pierwszy oddech wydany podczas ziemskiej wędrówki Światła będzie mieć miejsce tam, na szczycie, w betlejemskiej zagrodzie – pośród zwierząt i wśród ubogich pastuszków. Chwała rozbłyśnie w miejscu niespodziewanym, nieadekwatnym, wbrew ludzkiej logice chwały, bogactwa i potęgi.

Jest taka pieśń, śpiewana przez Wspólnotę Sant’Egidio, której można posłuchać w ostatniej minucie zamieszczonego poniżej krótkiego, filmowego wspomnienia z zeszłorocznych Świąt. Nie trzeba mieć, by dać. Słowo działa poprzez ludzi, jeśli tylko otworzą swe serca – tego uczy nas Pismo Święte [Flp 4,4-7]. Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem, a pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Naszych i tych wszystkich, na których otworzymy swe serce.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s