Nadchodzi Pan, wyjdźmy Mu naprzeciw!

Większość z nas już jutro spotka się z bliskimi i w Wigilię Bożego Narodzenia rozpocznie świętowanie. Dla jednych, zgodnie z treścią tych Świąt, będzie to przede wszystkim przeżycie duchowe, dla innych ważniejszy okaże się wymiar rodzinny tego szczególnego okresu. Spędzimy Święta w cieple, przy pięknie udekorowanych stołach, na których znajdą się wykwintne potrawy. Pod choinką znajdziemy prezenty. Być może zaśpiewamy kolędy. Czuć będzie ową specyficzną, świąteczną atmosferę.

Właśnie to odczucie wyjątkowości nadchodzących dni mocno zjednoczy nas z odczuciem wyjątkowości, jakie z pewnością żywili uczestnicy wydarzeń sprzed ponad dwóch tysięcy lat – Maryja z Józefem, betlejemscy Pastuszkowie oraz przybywający ze Wschodu Mędrcy. Nie będzie to suto zastawiony stół, nie będą to choćby i najpiękniej wyśpiewane pastorałki i kolędy, nie będzie to też ciepło domowych pieleszy. Maryja porodziła bowiem swego Syna w warunkach nieprzyjaznych, z dala od bliskich, pośród chłodu nocy. To właśnie poczucie brania udziału w czymś wyjątkowym, świątecznym, poza czasem, zbliży nas oraz świadków narodzin małego Jezusa.

Dziś losy Świętej Rodziny dzielą miliony ludzi na świecie – bezdomni, ubodzy, uchodźcy, ludzie z terenów dotkniętych wojną, klęskami żywiołowymi i głodem, a także samotni, odrzuceni i wykluczeni. Oni wszyscy, swym istnieniem, przypominają nam przez cały rok o tamtej nocy, kiedy Chrystus rodził się z dala od wygód, bogactw i splendoru. Oni wszyscy są rzeczywistym znakiem, który wskazuje na rodzącego się Syna Człowieczego. Ich twarze, przecięte każdą jedną bruzdą, zmarszczką i blizną, są prawdziwie ikonami Boga. W ich spojrzeniach przeglądamy się niczym w oczach samego Stwórcy. O nich więc powinniśmy szczególnie pamiętać – teraz, ale i przez resztę roku.

Życzę nam wszystkim, byśmy potrafili się otworzyć na Miłość i podzielić się Nią z tymi wszystkimi, którzy Jej nie zaznają na co dzień. Byśmy w człowieku widzieli zawsze przede wszystkim Człowieka. Byśmy potrafili dostrzec, wbrew dzisiejszemu kultowi własnej osoby, że są inni ludzie i że wychodząc im naprzeciw, możemy zyskać podwójnie – pomagając sobie stać się lepszym człowiekiem, a także pomagając tym osobom przeżyć godniej życie. Wychodząc naprzeciw, dając sposobność, aby doszło do Spotkania, możemy przybliżyć Królestwo, którego Króla narodziny będziemy w tych dniach obchodzić. Życzę nam wszystkim spokojnych Świąt. Niech Miłość króluje między nami – w tych dniach i już na zawsze!

2 Comments

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s