Zwiastowanie, które łączy religie

25/3/2019

Anioł wszedł do Niej i rzekł: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” [Łk 1,28-29]. Obchodzimy dziś uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Piękna to okazja do świętowania, gdyż wspominamy kluczowy w dziejach ludzkości moment, kiedy Maryja powiedziała, i to nie bez lęku, „Tak!” Chrystusowi – wypowiedziała swoje „Fiat!”. Przed nią roztaczało się nieznane, ale pomimo to, zawierzając całkowicie Bogu, odpowiedziała pozytywnie na wezwanie – obiektywnie rzecz ujmując – trudne i dziwne, mogące ją wpędzić w niemałe tarapaty, ściągnąć na nią infamię i wzgardę u ludzi. Zdecydowała się zostać matką, mimo że nie było ludzkiego ojca dziecka. Z pewnością zadawała sobie liczne pytania. Co mam powiedzieć krewnym? Jak mam wychować to dziecko, kiedy już przyjdzie na świat? W dzisiejszym świecie, znacznie bardziej (choć wciąż niewystarczająco) przychylnym kobiecie, są to pytania, na które niełatwo jest znaleźć odpowiedź, a co dopiero dwa tysiąclecia temu!

Nam też często Pan Bóg mówi coś i wzywa nas do pójścia za Nim – w ten lub inny sposób. A my się wahamy. A my odkładamy to na później. A my jeszcze chcemy się zastanowić, tymczasem pozostając w zawieszeniu. Być może dlatego piszę „my”, gdyż chcę trochę ten kontekst odsunąć od „ja”, a prawda jest taka, że dotyczy mnie on nawet nie tylko po trosze, ale bardzo konkretnie. Przecież i ja lubię wszystkie te by-passowe rozwiązania. Odpowiedzi w pół drogi. Furtki otwarte, które równają się często (choć nie zawsze) rozmywaniu odpowiedzialności. Jest już i tak o niebo lepiej niż kiedyś! Zawężam działania i precyzuję kierunki, by w końcu wejść na drogę prowadzącą mnie definitywnie w którąś stronę. To wciąż jednak wymaga czasu i konsekwencji. Konieczne jest jeszcze bardzo dużo modlitwy. Bóg też w końcu dokładnie naprostuje wszystko to, co ponaginałem przez lata pod siebie, kiedy było mi z Nim nie po drodze. Wybacz, Panie, tamtą pyszałkowatość i jej przykre niekiedy konsekwencje.

Wrócić chcę jednak na moment do Zwiastowania. Dzisiejsza uroczystość zyskała dla mnie w tym roku nowy, wspaniały wymiar. Wszystko za sprawą genialnej wprost inicjatywy, która swe korzenie ma w Libanie. W tym kraju od 2007 roku obchodzone jest wspólnie przez chrześcijan i muzułmanów, a od 2010 roku stało się świętem narodowym i dniem wolnym od pracy. Od 2018 roku święto obchodzone jest również w Jordanii. Międzyreligijna formuła tego święta cieszy się poparciem Stolicy Apostolskiej od czasu pontyfikatu papieża Benedykta XVI. Polska, za sprawą starań Rady Wspólnej Katolików i Muzułmanów oraz Archidiecezji Warszawskiej, przy współudziale wielu zaangażowanych w dialog międzyreligijny osób, stała się dziś trzecim krajem na świecie, gdzie zgromadzili się wspólnie muzułmanie, katolicy i chrześcijanie innych wyznań, by celebrować poprzez wspólną modlitwę pamięć o jednym z najistotniejszych zdarzeń w dziejach ludzkości. Jak ogromny potencjał tkwi w Maryi, kiedy myślimy o budowaniu mostów pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami, pokazują też odbywające się w tych dniach w Bejrucie Światowe Spotkanie Młodzieży Ekumenicznej.

Islam darzy ogromnym szacunkiem Maryję. Jest ona jedyną kobietą, której imię pojawia się na kartach Koranu. Cała 19 sura (rozdział Koranu) zatytułowana jest Maryam – Maria. W świętej księdze muzułmanów nie ma wymienionego imienia matki, żony, ani córek Mahometa. Jest jednak imię Maryi – matki Jezusa, który dla muzułmanów jest prorokiem, a dla nas Synem Bożym. Koran, podobnie jak Ewangelia, opisuje moment Zwiastowania [3,45-47 – poniżej, ale też 19,16-21]. Oto powiedzieli aniołowie: „O Mario! Bóg zwiastuje ci radosną wieść o Słowie pochodzącym od Niego, którego imię Mesjasz, Jezus, syn Marii. On będzie wspaniały na tym świecie i w życiu ostatecznym, i będzie jednym z przybliżonych. I będzie przemawiał do ludzi już w kołysce, a także jako mąż dojrzały; i będzie wśród sprawiedliwych.” Ona powiedziała: „O Panie mój ! Jakże będę miała syna, skoro nie dotknął mnie żaden mężczyzna?” Powiedział: „Tak będzie! Bóg stwarza to, co chce! Kiedy On decyduje o istnieniu jakiejś rzeczy, to tylko mówi: Bądź! – i to się staje.” Niby słowa inne, a jednak koraniczny opis brzmi bardzo znajomo!

Z pewnością znajdą się tacy, których wspólna modlitwa muzułmanów i chrześcijan oburzy. Tylko tu nie ma nic oburzającego czy gorszącego, bo jest to na wskroś ewangeliczne. Ekumenizm, ale także dialog międzyreligijny, jest na wskroś ewangeliczny, bo bierze się z otwartości na drugiego człowieka – tego, którego zgodnie z podstawowym przykazaniem, jakie zostawił nam nasz Pan, mamy miłować. Ekumenizm i dialog międzyreligijny niczego nie odbiera katolicyzmowi, za to katolikom dodaje bardzo dużo. Poszerza obszary miłości w każdym, kto podejmuje się zadania wyjścia naprzeciw drugiemu, choćby inaczej myślącemu człowiekowi. Buduje nową oś relacji – opartą na wierze w jedynego Boga, naszego Stwórcę, Pana wszechświata. Pokazuje piękne, nieznane być może dotąd krainy, m.in. dialogu, wzajemności, wsparcia, kroczenia wspólną drogą – i to pomimo różnic „w chodzie i rynsztunku”.

Cudownie było wziąć udział we wspólnej modlitwie braci i sióstr, wyznających wiarę w tego samego Stwórcę, którego nawet tak samo nazywamy, przyzywając imienia Allaha, co po arabsku znaczy Bóg. Chrześcijanie żyjący w tamtej części świata, nawet zanim jeszcze pojawił się islam, tak zwracali się do Boga i tak zwracają się do dziś. Punktów stycznych pomiędzy nami jest znacznie więcej, choć media i politycy próbują nam czasem wmówić coś zgoła odmiennego. Właśnie w oparciu o te punkty styczne trzeba wychodzić sobie naprzeciw i od nich należy zacząć. I pamiętajmy, że przede wszystkim łączy nas miłość – ta do Boga i ta do ludzi. To jest najlepszy przyczynek do rozmowy, poznania i wspólnego kroczenia.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s