Mój czas przylgnięcia do Słowa

1/4/2019

To był wspaniały tydzień. Słowo mówiło do mnie każdego dnia – wyraźnie, konkretnie, esencjonalnie. Pozwoliło mi tym samym wykonać milowy krok. Wychodząc od zaproszenia mnie do zaufania Panu Bogu i przebaczenia samemu sobie, Słowo zachęciło też do wyruszenia w Drogę. To był dopiero początek! Najpierw dało mi poznanie szlaku Wędrówki – niełatwej, wyboistej, choć wiodącej prosto do celu. Później pokazało, że moje towarzyszenie ma wieść aż do końca, a był to moment przełomowy, bo pojąłem, iż jedyną szansą, aby pójść dalej, jest wypuścić cugle z rąk i dać się wieść, choćby i wokół szalał mrok. W końcu padło zaproszenie, by zamiast spać i odpoczywać, wybudzić się z letargu i rozpocząć czuwanie – pośród mroku właśnie, bo tylko tak mogę przezwyciężyć ciemność i przylgnąć do Światła, to jest do jaśniejącego Słowa. Błogosławiony niech będzie Pan, bo wielkie rzeczy mi w tych dniach uczynił i radością przepełnił moje serce!

I taka krótka refleksja, bo nie chcę się rozpisywać zanadto – pragnę jeszcze przez chwilę pobyć w ciszy. Byłem na wieczornej adoracji – dosłownie przed chwilą wróciłem. To było dobre Spotkanie, bo i ten czas jest pełen łaski. Wydarzyły się na moich oczach dwie kameralne, w gruncie rzeczy łatwe do przeoczenia sytuacje. W pewnym momencie przyszły dwie młode dziewczyny, dosłownie na kilka minut, i złożyły przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie bukiet pięknych, czerwonych tulipanów. Pomyślałem: jak bardzo ten drobny gest pokazuje ich miłość, ale też wiarę, że przychodzą do żywego Boga – do Przyjaciela, do Brata. Ofiarowują Panu kwiaty, tak jak ofiarowuje się je odwiedzając kogoś naprawdę bliskiego. Jakiś czas później starsza pani, która adorowała Pana Jezusa siedząc na rozkładanym krześle, nim oddaliła się w noc, mimo słabego zdrowia i braku sił, uklękła, by choć przez chwilę oddać Panu Bogu pokłon całą sobą – z szacunkiem, pokorą i uwielbieniem. Dwa gesty – odmienne, a jakże istotne i znaczące. Piękne. Dużo mam wdzięczności za to wszystko, co widzę i przeżywam. Dzięki Ci, Panie, że mi świat cudowny pokazujesz i mnie prowadzisz.

1 Comment

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s