Owocny sierpniowy czas pustyni

Milczący ten mój sierpień. Nie dość, że powściągam się w mówieniu, to jeszcze nic nie piszę. Zależało mi jednak, aby przeżyć ten sierpniowy czas pustyni we względnej ciszy. I aby dobrze przeżyć ten miesiąc.

Ufność także jest wyborem

Wtorek miło mnie zaskoczył. Nie miałem w planach nic specjalnego, a jednak wszystko ułożyło się pięknie. Słowem klucz było dziś zaufanie. Zaufałem więc, a Pan znów uczynił swe małe-wielkie cuda.